piątek, 31 sierpnia 2012

31.08.2011r

o godzinie 3:05 przyszła na świat mała kluska zwana

Wełenką Junior

geww

 

Dla mnie jeden z najszczęśliwszych dni w życiu, pokazujący że marzenia się spełniają!

dvd

 

Ciężko jest podsumować cały rok w jednym wpisie, lecz postaram się ująć to co najważniejsze:)

Zapewne wszyscy, którzy nie znają lepiej Flicki zadaja sobie pytanie: jaka ona jest? 

fw

Fli nie była łatwym szczeniaczkiem, nie było tak kolorowo jak niektórzy myślą. Pierwszy miesiąc codzienne wstawanie o 3 rano, walczenie z klatką bo bez klatki nie można było zostawić zarazka w wynajmowanym mieszkaniu.

Z czasem zaczynało być lepiej w lutym gdy młoda miała 5 miesięcy zaczynała już spać czasem bez klatki, była ogólnie na co dzień grzeczniejszym i bardziej stonowanym pieskiem.

Bardzo kontaktowa,przyjazna, chętna do pracy. Jak dla mnie wymarzony pies:)

fsgr

 

Tak było do 6 miesiąca,potem było różnie z różnych powodów; wypadek, dorastanie.

Dni lepsze i gorsze ale walczyłyśmy cały czas tak samo. Starałam się poświęcać jej jak najwięcej czasu, budować zaufanie. Po prostu żyć z nią normalnie:)

sfwq

 

Ten pies bardzo nauczył mnie spokoju i cierpliwości. Codziennie wymyślała nowe ciekawe rzeczy np wchodzenie do zmywarek, czy zrzucanie jedzenia z kuchenki.

csa

 

Coś słabo idzie mi takie normalne opisywanie ale to chyba przez ta godzine o której to tworze(rok temu też zamiast spać to starałam się czuwać tylko w trochę innym stanie emocjonalnym) więc może wymienię w punktach.

Zacznijmy od wad bo jak każdy pies je posiada a ja nigdy nie lubiłam ukrywać wad moich psów i robić z nich psów idealnych i zajebistych na forach itp.

1. Na pierwszy ogień pójdzie-reakcja na strzały, którą miała od małego. Początki nie były proste ale da się z tym żyć. Po obozie gdzie miała stale strzały jest duża poprawa.

2. Drugi i tak naprawdę ostatni większy problem to lęk do ludzi, cecha nabyta po wypadku. Raz jest z tym lepiej raz gorzej ale walczymy.

Jako że to urodzinowy wpis to zajmijmy się tymi miłymi rzeczami!:)

Aport-coś co u młodej szczególnie mi się podoba! Rewelacyjna szybkość powrotu, o wiele szybsza niż w drodze za piłką czy frisbiee. Trzeba tylko odpracować jeszcze ładniejsze oddawanie bo trochę ostatnio się zepsuło.

Myślenie-fajna sprawa gdy można popracować na co dzień z tak myślącym psem, który sam oferuje jakieś ciekawe zachowania np wskakiwanie do wysokiego basenu tylko po to by samemu się tam pobawić. Czasem wychodzą naprawdę ambitne rzeczy :

gs

 

Zycie Sportowe:

tak naprawdę zaczęło się ono tak na poważnie w te wakacje, gdzie zaczęłyśmy więcej pracować, więcej mogłyśmy zrobić no i było na to dużo czasu.

Tak jak przystało na córkę Weny powołaniem Flicki jest FRISBEE!!

eg

Jest przy tym pięknie skaczącym borderkiem:) a co najlepsze ona myśli jak skacze i się nie zabija:) obiecuje że film z jakimiś deklami pojawi się:)

 Co do agility to młoda się rozkręca,zobaczymy jak to będzie potem:)

s

Flilm z lipca:

 

Teraz przepraszamy ale za dwie minuty mój pies zaczyna urodziny:)

Chciała bym też powiedzieć że mistrz też ma dziś urodzine ale 6 !!

 

Hakerku żebyś jak najdłużej był tak radosnym i szczęśliwym pieskiem!!

x

 

środa, 29 sierpnia 2012

 

Dawka świeżego morskiego powietrza dobrze nam zrobiła i z dużą dawka energii wróciliśmy do Świebodowa tym razem na obóz frisbee z Jankiem i Dagą.

da

Młoda trenowała ze mną tylko poza treningami, a normalne treningi miałam z Bess. Obóz przed samymi Mistrzostwami Europy to był świetny pomysł,mogłam w pełni się rozrzucać i dopracować trochę freestyle.

Flicka na tym obozie pierwszy raz zrobiła pełną rundę T&F z rewelacyjnym wynikiem 6/7złapanych rzutów na 4strefę. Od początku mówiłam że to będzie mistrz do frisbee:) Kolejny nasz wyjazd to wyczekane Mistrzostwa Europy w Poznaniu.


dher

Duża impreza,masa zawodników z różnych narodów no i wspaniałe towarzysto:) Niespodziewanie po pierwszej rundzie T&F z Bessi byłam 14/100 zawodników wysokiej klasy. Dla mnie był to duży szok i wielka radość bo wtedy obudziła się nadzieja że może jednak uda mi się dostać kwalifikację do finału krajowego! Przed samym startem drugiej rundy ogromny stres i nerwy, ale wyszłam na pole i wyrzuciłam mój nowy rekord 21punktów! Oglądanie występów innych zawodników było bardzo emocjonujące bo od tego zależało czy uda nam się dostać na finał. Po skończonych rzutach miałam już pewność że znajdę się w tej szczęśliwej 7 ale nie był to koniec niespodzianek, ponieważ na rozdaniu nagród okazało się że jestem 8! Na mistrzostwach Europy! To mój największy sukces!

 df

dg

dg

dg

dge

 

fj

fh

dd

sg

jtr

Do tego wszystkiego na zawodach udało nam się zrobić spotkanie rodzinne było aż 9/10szczeniaków! Miło jest popatrzeć na żywo jak się rozwija nasze rodzeństwo:)

ad

 

jh

 

Teraz tylko czekamy na wrzesień ponieważ przez 3pierwsze tyg mamy zawody frisbee. Kolejno: finał krajowy, Czechy, Sielsko. I tym razem nie będą to tylko starty z Bessi ale też pierwsze kroki w sporcie Flicki! która za dwa tyg kończy rok:)I to było w sumie streszczenie lipca i sierpnia a przed nami jeszcze cały atrakcyjny wrzesień! Do zobaczenia!

ds

czwartek, 23 sierpnia 2012

Witam wszystkich czytających z powrotem:)Dawno nie pisałam za co przepraszam ale rozumiecie wyjazdy,dużo wyjazdów,zawody i nie ma kiedy napisać. A wakacje się jeszcze nie skończyły:) na razie na liczniku mamy 6500 km myślę że do 8tys spokojnie dojdziemy:)

Chyba nie da się opisać dokładnie wszystkich moim wyjazdów w ostatnim czasie więc postaram się chociaż streścić. No to zaczynamy:)Lipiec zaczął się bardzo kosmicznie w święto UFO(2lipca) Cudowny tydzień na obozie agility. Początki nie były proste ponieważ na miejscu okazało się że w pobliżu są sady i co za tym idzie co średnio 2minuty są wystrzały których Flicka się panicznie boi. Dla mnie to był już koniec, ale jednak suka mnie zaskoczyła bo zaczęła pływać przy tym, a na następny dzień biegać na hopkach. Po 2dniach w ogóle nie reagowała na strzały. Tak naprawdę była to nie planowana terapia dla niej, ale też dla mnie. Efekt był głębszy bo w momencie gdy 2tyg później spotkała nas burza w lesie to młoda nie uciekła przed siebie a to już wielki sukces.

Kilka zdjęć z obozu:)

ff

 

ff

ee

obóz agility to i zdjęcia z agility:)

rr

 

rgr

 

hhhhh

 

dga

 

rgre

 

gw

 

Nasza kolejna stacja to Świebodów hodowla borderow NLL.

dge

Przyjechałyśmy kilka dni wcześniej by odpocząć a potem zaczęłysmy kolejny obóz agility,tym razem z Iwona Gołąb. Zawsze uważałam że Iwona ma szeroką wiedzę na temat agility jak i miałam w pewnym sensie do niej sentyment ponieważ 4 lata temu Haker zaczynał u Iwony i chciałam też z młoda zacząć u Iwki. Z młodej i jej agility jestem bardzo zadowolona. Dzięki temu że na wcześniejszym obozie zrobiłyśmy bardzo mocne podstawy to na tym byłam w stanie pobiec trudne kombinacje.

gj

dge

 

z siostra:

dww

 

hew

 

dfg

Od razu po obozie ruszyłam w Podróż do Sopotu z Bess i Luka na DCDC. Wyjazd bardzo udany ponieważ wygrałam z Bessi kategorię starters! Nasz free nie jest doskonały i super urozmaicony lecz dużo nadrabiamy T&F który wtedy rzuciłam na 19punktów.

ds

 

Niestety nie udało nam się zakwalifikować do finału krajowego w T&F. Po zawodach wróciłam do Świebodowa po moje psy i wyruszyłam nad morze na tydzień. Dawka świeżego morskiego powietrza dobrze nam zrobiła:)

Opis z sierpnia dodam za kilka dni:) dużo do pisania i masa zdjęć a trzeba wybrać kilka najlepszych:)


odwiedziło nasInternetowe liczniki osób

kontakt ewa.kiryk@gmail.com