czwartek, 31 lipca 2014

Mamy dzisiaj 31 lipca czyli miesiąc wakacji za nami, u nas cały czas coś się dzieje, zrobiłyśmy z Flicka już ok 3 000 km, a to jeszcze nie koniec tych wakacji.

Po napisaniu ostatniego egzaminu wyruszyłyśmy na obóz Obi z Asią i Magdą, który zorganizowałam w Annówce. Super spędzony czas, dużo treningów, sporo śmiechu i wiele pysznego jedzenia! Na obozie ćwiczyć głownie Haker, którego staram się cały czas przygotowywać do zaliczenia klasy 2 by miał awans do 3. Sznaucer nie taki głupi i w końcu to osiągniemy :) Filmik by El Torado

 

Trzy dni po obozie ruszyliśmy na zawody do Brna. Rok temu bardzo mi się tam spodobało to pojechaliśmy. Były małe problemy przed wyjazdem, nie miałyśmy jak jechać ale ostatecznie udało się dotrzeć.

Sama atmosfera była naprawdę super, dużo polaków więc klimat musiał być. Niestety nie można tego powiedzieć o organizacji. W sumie każdy kto był w Czechach na zawodach wie że zawsze są tam opóźnienia, zawsze jest coś nie tak, ale wszystko jest w granicach normy, lecz tym razem to było już za wiele. Pod koniec dnia okazało się że sędzina pomyliła regulaminy i sędziowała dwie federacja na raz.. tak więc jeśli ktoś miał rzut na 5pkt dostawał 5,5 pkt :D

Ja sama miałam rundę na 23 pkt, a według tego liczenia wyszło 25 pkt fajnie wygląda taki wynik, ale nie ma co się cieszyć jak jest on tylko wynikiem błędu. Co nie zmieniło faktu że po pierwszej rundzie byłyśmy z Flicka na 1 pozycji! Radość ogromna, ponieważ nasze rundy Super Pro zawsze były jakieś pechowe w porównaniu do tych które liczyły się do freestylu.

m

W sobotę popołudniu Flicka startowała jeszcze w canicrossie i uzyskały 4 lokatę byłyby 3 ale przed metą jeden pies wpadł i zaplątał Flicke i to on został 3.. ale to Czechy więc nic mnie nie zdziwi.

c

W niedziele cały dzień czekałyśmy na nasz finał w Tosie, stresik trochę był, ale w tej konkurencji jestem w stanie opanować stres i presje. Szkoda że w freestylu mi tak nie idzie. Podczas TOP 10 w Super pro zaczął wiać silny i bardzo zmienny wiatr większość psów i ludzi nie mogło sobie z nim poradzić co wzbudziło we mnie małe obawy jak dobrze rzucić z takim wiatrem. Dyski nie chciały lub ledwo dolatywały do 4 strefy, ale Flisia pięknie je wyłapywała, a za plecami miałam wspaniały doping i wsparcie Polaków. Miałyśmy zaliczone 5 rzutów więc ogromna radość lecz w moim odczuciu było to tylko ok. 20 pkt. Zobaczyłam jeszcze rundę Martina i poszłam się pakować ciesząc się z drugiego miejsca. Spakowana, gotowa do drogi wróciłam po psy i klatkę a tu okazuje się że mam dogrywkę o 1 miejsce! Szok i radość że jeszcze nie wypadłyśmy z gry. Martin rzucał pierwszy Izzi nie chwycił, w takiej sytuacji wystarczyłby mi 1 pkt, ale jak wygrywać to tylko z klasą. Rzut i Flicka się pomyliła z wyskokiem czyli brak chwytu. Drugi rzut Martina, Izzy łapie za 4 pkt. W takiej sytuacji nigdy nie myślę ile mi potrzebna, ja tylko starałam się rzucić na czwartą strefę i zaufałam Flakonowi, który pięknie skacze. Był rzut, skok, chwyt i lądowanie w strefie bonusowe i całość za 5 pkt!!

fot http://www.ondra-uhlir.cz/

n

Tak udało nam się wygrać pierwsze poważniejsze zawody oby taka forma utrzymała się na Mistrzostwach Europy oraz na finałach krajowych.

 

Niestety zawody w Sopocie nie były dla nas szczęśliwe, po pierwszym dniu byłyśmy na bardzo dobrej pozycji w super pro i w open, ale mój stres spowodowany burzą, której Flicka się boi wszystko zaburzył. Do tego wszystkiego było bardzo duszno. Na tych zawodach startowałam pierwszy raz z Callie i udało nam się zakwalifikować na finały krajowe. Więc za miesiąc walczę z dwoma psami w super pro i z jednym w super open.

druga runda free

16:23, flickabc , ZAWODY
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 lipca 2014

Jakiś czas temu doszła do nas zabawka do testowania z sklepu SKLEP ZOOLOGICZNY

Jako że mam dużo zwykłych piłek, aportów i różnych gadżetów to chciałam spróbować czegoś innego. Tym razem padło na zabawkę edukacyjną marki Trixie. Były 3 poziomy więc wybrałam ten najtrudniejszy.

Na pierwszy raz każdemu z moich psów pochowałam smaki w tych samych miejscach i dałam im się wykazać. Haker 8 lat pies o wspaniałym węchu oraz kochający jedzenie. Wyjęcie prawie wszystkich smaków zajęło mu 3 minuty. Nie poradził sobie z podniesieniem klocka oraz z wyciągnięciem za sznurek szufladki. Potem się już znudził jak mu nie wyszło. W sumie byłam w szoku że reszta poszła tak szybko.

f

Potem był Flakonek u niej 3 minuty trwało wyjęcie prawie wszystkiego oprócz podniesienia klocka. Walczyła potem jeszcze z tym długo i w końcu się udało. Wcześniej nie mogła zrozumieć i gryzła ten klocek.

Następnie czyniłam testy na 5 szczeniakach by zobaczyć jak to działa u szczeniaków różnych ras SZCZENIAKI I ZABAWKA

Każda rzecz ma minusy i plusy

MINUSY:

-mała stabilność zabawki, zabawka powinna być cięższa, ponieważ się przesuwa jeśli pies używa mocno nosa lub gdy próbuje łapami

-słaby materiał: Flicka chwyciła 3 razy stożek do podnoszenia i już są ślady

-fajnie jakby była jeszcze trudniejsza dla psa.

-trzeba cały czas pilnować psa jak gra w ta grę

PLUSY:

-jest mała więc można ją z łatwościa zabrać gdzieś ze sobą

-na tak małej powierzchni ma kilka różnych kryjówek jedzenia        

-wymaga od psa różnych umiejętności takich jak ciągnięcie sznurków, podnoszenie, przesuwanie      

-pozwala robić różne kombinacje trudności, które układamy pod psa

-KOSZT: zabawka w sklepie jest dość tania aktualnie promocja 53,90zł

 

ff

 

DLA KOGO?

Zabawka jest fajna dla każdej grupy wiekowej, ale najlepszymi odbiorcami są szczeniaczki którym przyda się taka zabawa na myślenie.

Pamiętajmy tylko by nie zostawiać psa z tym samego.                  

 

odwiedziło nasInternetowe liczniki osób

kontakt ewa.kiryk@gmail.com